IV tom „Fałszywej pandemii” o szczepionkach, fototerapii i leczeniu

2 czerwca 2021 Tagi: ,

Wkrótce ukaże się IV tom „Fałszywej pandemii. Krytyki naukowców i lekarzy”, którego głównym tematem są szczepionki.

Zachęcamy do zamawiania książki w naszym sklepie, co jest formą wsparcia Zrzeszenia naukowców i lekarzy na rzecz wolności, zdrowia i prawdy.

Należy też liczyć się z tym, że w przypadku źle opracowanej szczepionki może dojść do zgonów około 0,1% populacji spośród wszystkich zaszczepionych osób, co w przypadku Niemiec oznaczałoby 80 tysięcy ludzi, którzy zmarliby przez to, że szczepionka nie została opracowana zgodnie z zasadami sztuki lekarskiej. […] Ewentualna umieralność na poziomie 0,1% przy podaniu szczepionki to szacunek, który potwierdza moje doświadczenie. Zajmuję się tą tematyką od 30 lat.

Odrzucam tę szczepionkę przeciw koronawirusowi z tego powodu, że nie została dokładnie przebadana zarówno pod względem bezpieczeństwa, jak i toksykologicznym oraz klinicznym. W tym przypadku zagrożenie dla ciała i życia jest niesłychanie wielkie. W rachunku ryzyka do zysku znacznie przeważa ryzyko związane z przyjęciem szczepionki nad ewentualnym zachorowaniem z powodu koronawirusa.

Prof. Stefan Hockertz,

naukowiec, immunolog i toksykolog, były dyrektor Instytutu Eksperymentalnej i Klinicznej Toksykologii na Uniwersytecie Medycznym w Hamburg-Eppendorf

 

…szczepionką nie jest substancja, która nie zawiera antygenów zdolnych do łączenia się z przeciwciałami. Większość „szczepionek” przeciw SARS-CoV-2 nie zawiera antygenów, a jedynie instrukcję do ich wytworzenia, więc nie można ich nazwać szczepionkami. […] Należy podkreślić, że wszystkie „szczepionki” przeciw SARS- -CoV-2 będące obecnie na rynku cierpią na ten sam grzech pierworodny – czas badań klinicznych w poszczególnych fazach został drastycznie skrócony. […] W przypadku SARS-CoV-2 mamy do czynienia z trwającym eksperymentem, któremu zostały poddane społeczeństwa potraktowane niczym króliki doświadczalne.

Prof. Kornelia Polok,

genetyk, biolog, specjalizuje się w bioinformatyce, biomatematyce, ewolucji molekularnej, genetyce populacyjnej, biotechnologii i genomice

 

Jeśli mamy wystarczająco dużo przeciwciał, a zarazem mało wirusów, to wówczas ochrona jest dobra. Jeśli wirusów jest więcej, wtedy staje się mniej pewna, natomiast jeśli wirusów jest jeszcze więcej, wtedy nie ma już żadnej ochrony. Dlatego nie można powiedzieć: „Jesteśmy chronieni, ponieważ mamy przeciwciała“. Z tego powodu pomysł paszportu immunologicznego na bazie przeciwciał nie jest przekonujący. I w zasadzie całkowicie pozbawiony sensu. Problem stanowi również to, że ochrona przez przeciwciała nie jest trwała. […] Nie warto zatem pytać kogokolwiek o to, czy ma paszport immunologiczny, bo ta informacja nic nie wniesie.

Kiedy szczepienie nie ma sensu? Gdy śmiertelność jest niewielka, a skuteczność ochrony niska. Ma to miejsce w przypadku SARS-CoV-2. Czy zatem należy wdrożyć masowe szczepienia? Moja odpowiedź na to pytanie brzmi: „zdecydowanie nie“.

Prof. med. Sucharit Bhakdi,

specjalista w dziedzinie mikrobiologii i epidemiologii chorób zakaźnych, były dyrektor Instytutu Mikrobiologii Medycznej i Higieny na Uniwersytecie w Moguncji


Niepotrzebne szczepienia podczas fałszywej pandemii świńskiej grypy

Jesteśmy świadkami „powtórki z historii” fałszywej pandemii świńskiej grypy, ale tym razem na dużo większą, bo globalną skalę. Dzisiaj już wiemy, że ogłoszona przez WHO w 2009 roku pandemia była fake newsem, a szczepionki, które wówczas zostały zakupione przez różne kraje, nie tylko były zbędne od strony medycznej, ale również szkodliwe. Jak zauważył dr Wolfgang Wodarg, „jedna z najłagodniejszych fal grypy” została ogłoszona pandemią…

Szwecja zaszczepiła wówczas ponad 50% swojej populacji, w tym również dzieci i młodzież, u których wystąpiło potem kilkaset przypadków narkolepsji. Wywołana przez szczepionki choroba była zupełnie „niepotrzebna”, ponieważ dzieci nie umierały z powodu świńskiej grypy. Prof. med. Sucharit Bhakdi, pracujący wtedy w Niemczech lekarz i naukowiec, był przeciwnikiem szczepień przeciw świńskiej grypie. Również dzisiaj ostrzega przed szczepieniami na koronawirusa:

Wskaźnik śmiertelności w przypadku świńskiej grypy faktycznie wynosił poniżej 0,02%, a więc nieco więcej niż w przypadku SARS-CoV-2, a zatem był niski. Znaczyło to tyle, że statystycznie na 10 000 osób chorych na grypę umierały dwie. W większości były to osoby starsze. Młodzi ludzie nie umierali. Podobnie wygląda to obecnie w przypadku SARS-CoV-2.

Niepożądane ciężkie powikłania po szczepionce na świńską grypę wystąpiły kilka miesięcy później i były brzemienne w skutki. Głównie w przypadku dzieci i młodzieży. Częstotliwość ich występowania wynosiła 1 na 10 000. Być może ktoś powie: „Jeśli uratowaliśmy 10 000 istnień i poświęciliśmy jedno życie, to niech tak będzie“. Jednakże spośród tych 10 000 młodych osób i dzieci nikt nie umarł na świńską grypę.

Czy warto zaszczepić się przeciwko koronawirusowi?

Zanim podejmie się decyzję o szczepieniu przeciwko konkretnej chorobie wywoływanej przez określony rodzaj patogenu, należy wpierw zastanowić się, czy w ogóle warto to robić. Nie należy podchodzić do szczepień „hurtowo”, wychodząc z założenia, że „szczepionka to tylko szczepionka” i że zawsze warto się zaszczepić. Wszak jeśli nie pomoże, to na pewno nie zaszkodzi, podobnie jak w przypadku ziół. Oba te twierdzenia są jednak błędne. Trzeba rozważyć stosunek ryzyka związanego z zaszczepieniem się do korzyści płynących z niego. Każda bowiem szczepionka niesie ze sobą ryzyko powikłań i zgonu. Jeśli jest ono większe niż w przypadku braku jej aplikacji, to nie należy się szczepić.

Takie decyzje trzeba podejmować na chłodno, nie kierując się strachem, który jest złym doradcą, gdyż szczepionka pełni wówczas funkcję wentyla bezpieczeństwa pozwalającego na rozładowanie psychicznego napięcia i obniżenie poziomu stresu oraz zmniejszenie lub wyeliminowanie lęku. Nie ma to jednak nic wspólnego z racjonalnym rozeznaniem sytuacji.

Ufam, że niniejsza książka zawierająca wiele wypowiedzi niezależnych naukowców i lekarzy pozwoli na bardziej obiektywne spojrzenie na kwestię szczepień przeciw koronawirusowi niż to ma miejsce w propagandowo-marketingowej narracji mediów, rządzących i producentów „szczepionek”.

Ze wstępu dr. Mariusza Błochowiaka